Czym leczyć koronawirusa?

Nie jestem lekarzem, ale jako świadomy spraw analityk medyczny mam “wyczulone radary” i medialne doniesienia dotyczące możliwych terapii COVID-19 przecedziłam przez sito, prezentując je poniżej.

Na razie nie ma szczepionki i nie ma leku. Musimy więc unikać zgromadzeń, zachowywać dystans, rygorystycznie stosować się do zasad higieny oraz dbać o siebie, swoje zdrowie i swój układ immunologiczny wysypiając się, chodząc spacery, odżywiając się mądrze. W czasach zarazy warto systematycznie stosować naturalne środki wzmacniające organizm, czyli mikstury z imbiru, świeżego chrzanu, kurkumy, czosnku, cebuli i miodu.

1) Każda infekcja grypopodobna może być początkiem zakażenia COVID-19, dlatego niektórzy lekarze zalecają płukanie nosa i gardła (nawet przy braku wydzieliny) w celu ograniczenia drogi wirusom do dolnych dróg oddechowych. Można zatem przy przeziębieniu stosować takie preparaty jak: 
 Immuwash spray do nosa, który zawiera dodatkowo beta -glukan ( podwyższa poziom przeciwciał IgA wydzielniczych), 
– Hydronasin – płyn do płukania zatok z ksylitolem (rozbija biofilm); można nim płukać również gardło,

Jednocześnie, w przypadku alergików, należałoby ograniczyć stosowanie sterydów, przede wszystkim miejscowo (a właśnie zaczął się sezon alergii!) zastępując je np. Ectoiną i środkami p/c histaminowymi.

2) Chlorochinę (Chinina), lek p/c malaryczny powinno się natomiast stosować natychmiast, gdy pacjent ma potwierdzone zakażenie koronawirusem i występują objawy zakażenia. Ten lek ma działanie przeciwzapalne i przeciwwirusowe:

– hamuje fuzję komórki wirusa z komórką ludzką i modyfikuje receptory ACE2 („bramy” dla koronawirusów) na błonach komórek ludzkich; 
Absolutnie nie należy czekać, aż rozwinie się zapalenia płuc. Niestety wirus atakuje bardzo gwałtownie i zapalenie płuc rozwija się już po paru dniach od zakażenia, rozkręcając całą kaskadę stanu zapalnego. Sam wirus nie niszczy płuc, ale inicjuje ostre zapalenia płuc.

*Paradoksalnie, to właśnie odpowiedź naszego własnego układu odpornościowego i czynniki stanu zapalnego, cytokiny powodują powikłania i ciężki przebieg w chorobie COVID-19. Gwałtowne wydzielanie cytokin (białka wpływające na wzrost, namnażanie się i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi immunologicznej) tzw. burza cytokinowa jest ogólnoustrojową i bardzo niebezpieczną reakcją układu immunologicznego, która zabija także bardzo młodych ludzi zarażonych Covid-19. 
Jedynymi lekami, którymi próbuje się zatrzymać burzę cytokinową są blokery cytokin np. blokery interleukiny 6 stosowane normalnie w chorobach autoimmunologicznych.

Chlorochinę podaje się z antybiotykiem: Azytromycyną, jednak oczywiście nie z powodu działania antybakteryjnego tej pochodnej erytromycyny, tylko właśnie z powodu jej efektu przeciwzapalnego, znanego pulmonologom od wielu lat.

3) W niektórych krajach podaje się także pacjentom chorym z powodu Covid-19 środki antyretrowirusowe stosowane w walce z HIV, a konkretnie kombinację Lopinavir i Rytronavir, które blokują pewne enzymy umożliwiające namnażanie się wirusa Covid-19; w Polsce to lek o nazwie Kaletra. 
Przypuszcza się, że ta kombinacja leków antyretrowirusowych wraz z Chlorochiną może zmniejszyć śmiertelność z powodu Covid-19 o ok.30%

4) Najbardziej obiecującym lekiem i skutecznym lekiem na Covid-19 jest obecnie Ramdesivir – lek na ebolę, który wprowadza w błąd enzymy odpowiedzialne za powielanie materiału genetycznego wirusów. W styczniu br. podano go Stanach Zjednoczonych pacjentowi w bardzo ciężkim stanie, już na drugi dzień była ogromna poprawa.

Badania kliniczne nad lekiem Remdesivir są obecnie na ukończeniu. Prace, oczywiście pod kątem zwalczania eboli, rozpoczęły się cztery lata temu, a aktualnie lek jest testowany na tysiącach ludzi i po zaakceptowaniu może być wdrożony do produkcji najwcześniej w ciągu trzech miesięcy. W Polsce badania nad tym lekiem prowadzi prof. Marcin Drąg z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej, który od kilku lat współpracuje z grupą prof. Rolfa Hilgenfelda z Lübeck University w Niemczech, który z kolei miał olbrzymi wpływ na wygaszenie poprzedniej epidemii SARS.

5) Iwermektyna – lek przeciwpasożytniczy, popularny zwłaszcza w weterynarii to kolejna nadzieja naukowców. Australijczycy stwierdzili, że pojedyncza dawka leku może zniszczyć wirusa Covid-19, który wniknął już do komórki w ciągu 48 godzin; badania trwają.

6) Związek chemiczny o nazwie HTCC – to innowacyjna w skali świata nadzieja, opatentowana już substancja opracowana przez zespół krakowskiego wirusologa prof. Krzysztofa Pyrć z Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego; HTCC silnie hamuje zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2, ale i też jego nie mniej groźnym kuzynem MERS-CoV.

HTCC (związki polimerowe) stworzone zostały na bazie chitozanu – związku otrzymywanego z krewetek lub grzybów. Naukowcy UJ wykazali, że polimer ten wiąże się z białkiem Spike, tworzącym “koronę” wirusa, i blokuje jego oddziaływanie z receptorem komórkowym, a w konsekwencji – wnikanie wirusa do komórki.

7) Terapię ECMO, czyli pozaustrojowej oksygenacji (utleniania) krwi. Za pomocą urządzenia krew pobierana jest od chorego i przebiega przez membrany, które natleniają i eliminują dwutlenek węgla, po czym krew wraca do organizmu pacjenta. Terapia ECMO jest dedykowana ciężkim uszkodzeniom płuc, kiedy respirator nie jest wystarczającym rozwiązaniem. Pacjentka w stanie ciężkim, u której zastosowano ECMO w szczecińskim szpitalu była leczona pozaustrojowo przez ponad 16 dni i terapia zakończyła się powodzeniem.

8) Podawanie osocza krwi ozdrowieńców, w której znajdują się gotowe przeciwciała. Pierwsze próby leczenia osoczem w Polsce są obiecujące.

9) Szczepionka na koronawirusa pojawi się natomiast nie wcześniej, niż za rok. 
Bardzo zaawansowane prace prowadzi np. niemiecka forma CureVac.
Testową szczepionkę na początku kwietnia br. podano pierwszym dwóm pacjentom w USA. Do tej pory podano ją ( w sumie 45 osobom, w różnych dawkach. Po 28 dniach te osoby mają przyjąc kolejną dawkę szczepionki. Wyniki będą znane po kolejnych trzech miesiącach, może w lipcu 2020. Dopiero wówczas mogą być prowadzone dalsze, rozszerzone badania na wielu tysiącach ochotników. Potem muszą być jeszcze wielomiesięczne, bardzo wnikliwe obserwacje, analizy i wnioski. Wdrożenie szczepionki do produkcji, to osobny temat, a także proces, który wymaga czasu. https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/polka-pracuje-nad-szczepionka-na-koronawirusa-historia-dr-fotin-mleczek-z-firmy/yrxc0rx

Tymczasem warto CIESZYĆ SIĘ Z KAŻDEJ CHWILI ŻYCIA !

Nie zaszkodzi też śledzić i analizować dane z https://www.worldometers.info/coronavirus/ Jesteśmy kroplą w oceanie życia, czy też Boga jak kto woli, ale też ten ocean rozpływa się w każdym z nas…”

Joanna Reczyńska